Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 277 251 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

JAK ZA MŁODU!

wtorek, 12 kwietnia 2011 8:56
Skocz do komentarzy

Od ponad roku czuję, że młodnieję. Nie, nie za sprawą żadnego poradnika, regularnych ćwiczeń fizycznych czy diet. Przyczyną jest stręczona mi w mediach miłość do Związku Radziec… o przepraszam, do Rosji. Kiedy byłem małym chłopcem, hej! i trochę większym, a nawet całkiem już dużym z telewizji, radia, prasy dobiegały miłosne pomruki. Przywódcy nasi całowali na powitanie radzieckich przywódców w usta, a niekiedy, jak głosiły popularne choć może niezbyt wyszukane dowcipy,  i gdzie indziej. Przyzwyczailiśmy się wtedy do tego i traktowaliśmy jako rytuał odwieczny, który będzie nam towarzyszył do końca świata i jeden dzień dłużej. Rok 1989 przyniósł pewną odmianę, choć dopiero wymarsz wojsk radzieckich w 1993 wydawał się kłaść kres tej amikoszonerii raz na…no właśnie zawsze czy na troszkę, tak gwoli odpoczynku, aby potem pokochać z nową mocą.

 

Związku Radzieckiego już nie ma. Jego rozpad został określony przez Władimira Putina jako największa geopolityczna katastrofa XX wieku. To stwierdzenie dobrze pokazuje, że wprawdzie nie ma ZSRR, ale pozostali ludzie. Radzieccy. To oni czują się osieroceni.

Nie ma Związku Radzieckiego, ale pozostał sposób myślenia, sposób działania. Przeminęło szaleństwo, ale metoda jest nieśmiertelna. Sowieckie służby specjalne uważane były zawsze za jedne  z najlepszych na świecie, jeżeli nie najlepsze. Szkoliły doskonałych fachowców. Oni nie zniknęli, nie zapadli się pod ziemię. Żyją, działają, pełnią odpowiedzialne funkcje.

Pozostała też cała armia czynowników drobniejszego płazu. Dla nich słowa nielzja, nie nada, nie mieszajtie to podstawowy słownik komunikacji z ludem.

 

Ale i u nas fachowców od „przyjaźni” nie brakuje. Jedni nawołują do niej w imię rozsądku – że niby mamy interes do zrobienia, że gaz, że strategiczne partnerstwo, że z dużym lepiej się nie wadzić – inni są bardziej wyrafinowani: zapal świeczkę czerwonoarmiście. Od 10 kwietnia 2010 specjalizują się w usprawiedliwianiu Rosji ze wszystkich poczynań związanych z katastrofą smoleńską. Nic nimi nie zachwieje: ani rozpadający się wrak, ani nie oddane czarne skrzynki, ani stronniczy raport Anodiny szokujący zarówno treścią jak i sposobem i terminem publikacji. Teraz mają do usprawiedliwienia tablicę subtelnie wymienioną w przeddzień rocznicy katastrofy na taką bez sowieckiego ludobójstwa.

Taki kop w podbrzusze  wymierzony w obronie reputacji władzy radzieckiej.

 

Zestaw takich kopów, które otrzymaliśmy jest długi, ale ja chcę przypomnieć jeszcze tylko dwa:

1) 7 kwietnia 2010 jeszcze przed katastrofą podczas wizyty Tuska Putin w czasie konferencji prasowej przypomina o śmierci 32 tysięcy jeńców sowieckich w Polsce po wojnie 1920.

To było nawiązanie do takiej  propagandowej bajki wymyślonej jeszcze na zlecenie Gorbaczowa. Gorbi wiedząc, że będzie musiał ujawnić prawdę o Katyniu nakazał wyprodukować coś co propagandowo zrównoważyłoby zbrodnię sowiecką. Użycie tej bajki podczas wizyty, która miała być przełomowa dużo mówi o intencjach.

 

2) Liczni eksperci lotniczy, którzy wyrywają się wprost, aby obciążyć winą za katastrofę smoleńską polskich pilotów nie przypominają jednego faktu. To fatalne lotnisko, z budą zamiast wieży, na które nie wiedzieć dlaczego pchała się polska delegacja 10 kwietnia, trzy dni wcześniej przyjęło nie tylko polskiego premiera, ale i premiera Rosji, którego o zbędne emocje czy brawurę nie można podejrzewać. Tak, tak, ale wtedy na tym lotnisku były dodatkowe urządzenia nawigacyjne. Dlaczego je zdemontowano mimo, że wiadomo było, że trzy dni później będzie tam lądował polski prezydent.

 

Historia lubi się powtarzać – farsą. Tak mówi stare porzekadło. A nasi przyjaciele są specjalistami od farsy i groteski: i śmieszno,  i straszno. Jak podczas stosunku z tygrysem.

Podziel się
oceń
3
1



Więcej na ten temat


Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy
  • dodano: 24 marca 2017 13:23

    myślę

    autor nie tak

    blog: http://moheroweberety.phorum.pl/viewtopic.php?t=782

  • dodano: 09 stycznia 2017 20:33

    to

    autor wiem

    blog: http://www.eioba.pl/jebutka

  • dodano: 29 września 2016 18:26

    to

    autor to jest

    blog: http://nasze-opisy-gg.phorum.pl/viewtopic.php?p=1527

  • dodano: 17 sierpnia 2016 12:09

    Tak trszymać

    autor Zbynek97

    blog: http://immo-key.ru/communication/user/17654/

  • dodano: 10 września 2014 23:58

    Wyborna strona!

    autor Radoslaw

    blog: http://www.tr-pigment.com/comment/html/?577.html

  • dodano: 11 maja 2011 14:18

    Panie Przemku z tego co czytałem Tusk 7 kwietnia do Smoleńska leciał nie Tupolewem a wojskową Casą. Czemu ten temat jest przemilczany?

    autor Res

  • dodano: 28 kwietnia 2011 20:49

    Panie Przemku, a może wskaże pan jakich to możemy mieć alternatywnych "przyjaciół"- MOSAD, M16, czy CIA. Ja za takich z góry dziękuję.

    autor dziadek

  • dodano: 26 kwietnia 2011 21:48

    Prosto, jasno i bez bleblania.. Panie Przemku, gratulacje i do zobaczenia po obu stronach TV

    autor kotlety_i_wiersze

    blog: patelniaipiorem.bloog.pl

  • dodano: 15 kwietnia 2011 0:40

    Cieszę się, że stawia Pan kropkę nad "i", a odwiedzających Pana blog gości zachęcam do zaglądania na Blogpress.pl, gdzie można znależć informacje, których nie podają głównonurtowe media!

    autor via

    blog: przyspieszony.bloog.pl

  • dodano: 13 kwietnia 2011 21:42

    Bardzo dobry wpis trzeba przyznać odważne i nie POpularne poglądy

    autor Witold Adam Dyslektyk

    blog: ostrodzki.bloog.pl

  • dodano: 13 kwietnia 2011 9:31

    Gratuluję odwagi. W Pana światku dziennikarskim to niepopularne stanowisko. Zaczną Pana podgryzac. Ale myślę, że miał Pan to wliczone w ryzyko. Gorąco pozdrawiam.

    autor Last

  • dodano: 13 kwietnia 2011 8:54

    brawo

    autor ireki6

  • dodano: 13 kwietnia 2011 8:39

    przynajmniej jeden z nielicznych dziennikarzy który nie jest POpaprany i umie myśleć

    autor asior

  • dodano: 13 kwietnia 2011 8:39

    przynajmniej jeden z nielicznych dziennikarzy który nie jest POpaprany i umie myśleć

    autor asior

  • dodano: 13 kwietnia 2011 8:38

    Boję się że za chwilę otworzę lodówkę a tam mi jakiś trup, czy czarna skrzynka ze Smoleńska wypadnie. Już nawet komentator sportowy się tym zajmuje i ma się za eksperta.

    autor Irka

    blog: www.reflinki.strefa.pl/

  • dodano: 13 kwietnia 2011 8:32

    JA TEŻ UPOWSZECHNIĘ. TERAZ UPOWSZECHNIAM, ŻE W SYSTEMIE Z STRONKI: www.bogaty-typy.entro.pl KAŻDY WYGRYWA KASĘ. W MIESIĄC MAM ZYSKI PONAD 20000ZŁ. NIE MUSZĘ JUŻ CHODZIĆ DO PRACY.

    autor ALEN

  • dodano: 13 kwietnia 2011 8:31

    Jak widać nie trzeba byc domorosłym naukowcem, politykiem czy na wyrost inteligentnym dziennikarzem :)))) W tym wszystkim najważaniejsze zeby byc wrażliwym człowiekiem i myslec na codzien względnie rozsądnie:)))
    Gratulacje Panie Przemku

    autor Gosia

  • dodano: 12 kwietnia 2011 20:38

    Mój szacunek dla Pana i tak już wielki, wzrósł jeszcze bardziej. Upowszechnię ten tekst wśród znajomych.
    pozdrawiam

    autor ferdino

  • dodano: 12 kwietnia 2011 17:08

    Panie Przemku, dziękuję za to, ze był Pan z nami 10 kwietnia. Zawsze Pana ceniłem i szanowałem. Cieszę się, że zyskałem jeszcze jeden argument.

    autor P. Kaszubowski

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

wtorek, 23 stycznia 2018

Licznik odwiedzin:  1 026 655  

Kalendarz

« styczeń »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

O moim bloogu

Przemysław Babiarz, ur. w Przemyślu. Studiowałem w Krakowie najpierw w latach 1982 -85 na teatrologii na Uniwersytecie Jagiellońskim, potem w latach 1985 - 89 na wydziale aktorskim PWST im. L. Solsk...

więcej...

Przemysław Babiarz, ur. w Przemyślu. Studiowałem w Krakowie najpierw w latach 1982 -85 na teatrologii na Uniwersytecie Jagiellońskim, potem w latach 1985 - 89 na wydziale aktorskim PWST im. L. Solskiego. Po studiach przez trzy sezony pracowałem w Teatrze Wybrzeże w Gdańsku. Wielkich ról mi nie powierzano. A jedyną tytułową zagrałem, np. w zastępstwie , w sztuce dla dzieci

schowaj...

Polecam

  • Książka "Droga donikąd" Józefa Mackiewicza
  • Książka "Rosja Putina" Anny Politowskiej
  • Książka "Heretycy" G.K.Chestertona
  • Książka "Demon Południa" Grzegorza Górnego
  • Książka "Esej o duszy polskiej" Ryszarda Legutki
  • Jestem od dzieciństwa miłośnikiem książek Edmunda Niziurskiego: "Niewiarygodne przygody Marka Piegusa", "Klub Włóczykijów", "Naprzód Wspaniali", "Sposób na Alcybiadesa". I "Tytusa , Romka i A’tomka" Henryka Jerzego Chmielewskiego. Znam b.dobrze pierwszych 10 ksiąg, z czego trzy pierwsze na pamięć.

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 1026655

Lubię to